czwartek, 26 września 2013

Rozdział 2

Wsiadłam w samochód i po parunastu minutach byłam na miejscu. Wpłaciłam taksówkarzowi należną kwotę i wysiadłam. Zobaczyłam już parę fanek kręcących się w pobliżu. Poszukałam wzrokiem przyjaciółki, kiedy ktoś przytulił mnie od tyłu. Odwróciłam się i ujrzałam Sam.
- Hej. - przywitałam się i odwzajemniłam przytulenie. - Dziesięć lat, a my nadal witamy się tak samo. - uśmiechnęłam się.
- Prawda. - powiedziała przyjaciółka i podała mi kawę ze Starbrucks'a.  Wzięłam łyka, po czym poszłyśmy dalej rozmawiając o wszystkim i o niczym. Nawet nie zauważyłyśmy, kiedy zrobiła się siedemnasta. Rozejrzałam się naokoło i zobaczyłam mnóstwo fanek. Ja i Sam stałyśmy na szczęście najbliżej miejsca, w którym mieli pojawić się chłopcy z One Direction. Pierwszy raz organizowali "Spotkanie z fanami". Było to jednak zwykłe podpisywanie płyt, tyle że pod inną nazwą. Usłyszałam głośne piski fanek i zorientowałam się, że przyjechał autobus chłopców. Zaczęłam się denerwować, ponieważ za chwilę miałam się dowiedzieć czy Niall w ogóle mnie pamięta. Do budynku weszłyśmy jako pierwsze, jeszcze z paroma innymi fankami. Przepuściłyśmy je przodem, żeby zobaczyć jak dokładnie się wszystko odbywa. Kiedy się już obeznałyśmy, ruszyłyśmy na przód. Sam miała ze sobą płytę 1D, a ja postanowiłam, że dam Niall'owi  nasze wspólne zdjęcie z dzieciństwa do podpisania. Miałam nadzieję, że to mu chociaż trochę przypomni, kim jestem. Okazało się, że Horan siedział ostatni, pierwszy był Zayn, później Harry, Liam i Louis. Podeszłam do Zayn'a i podałam mu plakat do podpisania. Wziął ode mnie marker i paroma zwinnymi ruchami podpisał się na papierze.
- Jak masz na imię ? - spytał podnosząc  na mnie wzrok i uśmiechając się.
- Lily. - odpowiedziałam zdenerwowana. Niall chyba mnie nie zauważył, był zajęty podpisywaniem koszulki jakiejś fanki.
- Nie denerwuj się. - Malik delikatnie dotknął  mojej dłoni. I znów się uśmiechnął.
- Denerwuje się z całkiem innego powodu. - powiedziałam chłopakowi na odchodnym i podeszłam do Harry'ego.
- Hej. - przywitał się loczek i poprawił grzywkę, po czym zabrał się do składaniu autografu. Następny był Liam.
- Lily. - powiedział. - Ładne imię. - obdarzył mnie uśmiechem, ale nie zwróciłam na to uwagi, byłam coraz bardziej zdenerwowana, ponieważ niedługo miałam dać Niall'owi nasze zdjęcie.
- Dzięki. - odpowiedziałam i szybko podeszłam do Louisa. Ten nie przeciągał. Przywitał się szybko, podpisał i podał plakat Niall'owi. Zanim blondyn wziął kartkę od Tomlinsona, podałam mu nasze zdjęcie. Uważnie patrzyłam na jego reakcję. Zmarszczył czoło, przyjrzał się fotografii, po czym podniósł wzrok na mnie. Mój żołądek wykonał niezliczone rewolucje. Na żywo wyglądał jeszcze lepiej niż na zdjęciach z internetu. Tak bardzo się zmienił. Po moim policzku popłynęła samotna łza. Szybko ją otarłam i spojrzałam na Niall'a.
- Skądś cię znam... - powiedział, a ja prawie nie poznałam jego głosu. Zagryzłam dolną wargę. "Przypomnij sobie, przypomnij to ja twoja przyjaciółka, Lily !" krzyczałam w myślach. Chłopak wyglądał, jakby nad czymś intensywnie myślał. Usłyszałam, że fanki za mną zaczynają się denerwować "Teraz, szybko przypomnij sobie !" krzyczałam w środku. Blondyn jeszcze raz spojrzał na zdjęcie i nagle poderwał się jak oparzony.
- LILY ! - wykrzyknął, a mi spadł kamień z serca. Przytulił mnie czule, a ja poczułam zapach męskich perfum. Dał znak ręką ochroniarzowi, żeby podszedł, a w międzyczasie zapytał.
- Jest jeszcze ktoś z tobą ?
- Tak, Sam. - wskazałam na przyjaciółkę. Horan również się z nią przywitał.
- Zabierz te dwie dziewczyny do busu. Przyjdę po nie jak skończę podpisywanie. - uśmiechnął się do nas i wrócił do podpisywania płyt. My natomiast grzecznie ruszyłyśmy za ochroniarzem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz